Mieszkaniec gminy Bisztynek wezwał policję w środku nocy, twierdząc, że ktoś próbuje rozbierać ściany na strychu jego domu. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach przybyli na miejsce, gdzie zastali mężczyznę wyraźnie poruszonego hałasami dochodzącymi z poddasza.
Po otwarciu drzwi strychu, które były zabezpieczone kłódkami, policjanci nie znaleźli śladów włamania ani obecności człowieka. Zamiast tego natrafili na dowody działalności gryzoni – uszkodzone elementy konstrukcji i odchody. Prawdopodobnie to właśnie te zwierzęta powodowały odgłosy, które wystraszyły mieszkańca.
Podczas rutynowej legitymacji okazało się, że 43-latek jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna nie zapłacił grzywny zasądzonej za wykroczenie polegające na zniszczeniu mienia. W związku z tym został zatrzymany i przewieziony do aresztu, gdzie spędzi najbliższe 5 dni.
To zdarzenie przypomina, że nawet nietypowe zgłoszenia mogą zakończyć się nieoczekiwanym obrotem sprawy. Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że zaległości wobec wymiaru sprawiedliwości prędzej czy później prowadzą do konsekwencji.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach
Fot. facebook.com

