Mecz Reduty Bisztynek zakończył się porażką, a kibice zobaczyli dwa różne oblicza swojej drużyny. Pierwsza odsłona spotkania była daleka od oczekiwań – brakowało energii, doskoku i odpowiedniego tempa gry. Rywal wykorzystał błędy gospodarzy i do przerwy prowadził 2:0.
Zupełnie inna drużyna po zmianie stron
Po wznowieniu gry Reduta zaprezentowała się znacznie lepiej. Zawodnicy włożyli w grę więcej walki i zaangażowania, starając się odwrócić losy meczu. Pod polem karnym przeciwnika pojawiało się sporo sytuacji, również w samej „szesnastce”, ale brakowało dokładności i lepszych decyzji w kluczowych momentach. Zamiast bramek były kontry i kolejne problemy.
Problemy kadrowe
Nie bez znaczenia była również sytuacja kadrowa. Przy zaledwie trzech zawodnikach na ławce możliwości zmian były mocno ograniczone, co utrudniało reagowanie na przebieg gry.
Wnioski na przyszłość
Sztab i zawodnicy nie szukają wymówek – podkreślają, że wyciągną wnioski i będą pracować dalej. Teraz najważniejsze jest, aby kolejne punkty zostały w Bisztynku. Kolejny mecz będzie okazją do rehabilitacji przed własną publicznością.
Źródło: LKS Reduta Bisztynek
Fot. facebook.com

